wtorek, 10 listopada 2009
Bez śladu- Linwood Barclay

Niebywała historia tajemniczego zniknięcia rodziny - majstersztyk sensacyjny, obyczajowy i psychologiczny. Pewnego dnia czternastoletnia Cynthia budzi się w pustym domu. Nie ma mamy, ojca ani starszego brata: jakby się rozpłynęli! Poszukiwania nie przynoszą rezultatu, mija dwadzieścia pięć lat. I nagle do dorosłej już Cynthii, wciąż walczącej z traumą i bojącej się histerycznie utraty męża i córeczki, przychodzi list. Wydaje się bezsensowny, ale jest jakimś śladem... Wstrząsająca opowieść o tym, jak słabo znamy innych, zwłaszcza naszych bliskich.

Dobry thriller. Łyka się go w całości, bez przerywania. Czytałam jak najszybciej, żeby tylko dowiedzieć się jakie jest rozwiązanie zagadki. Do ostatnich rozdziałów nie potrafiłam zgadnąć, co stało się z rodziną Cynthii. Przyznam jednak, że zakończenie troszkę mnie rozczarowało. Ale tylko trochę! ;) Świetnie się czytało! I dlatego:

Moja ocena: 4,5/6

czwartek, 05 listopada 2009
Coś niebieskiego- Emily Giffin

Coś niebieskiego ukazuje dalsze losy Darcy i Rachel, bohaterek bestsellerowej powieści Coś pożyczonego. Wciągająca historia przyjaźni i zdrady, ale przede wszystkim poruszająca opowieść o wewnętrznej przemianie, dojrzewaniu do macierzyństwa i miłości. Darcy ma wszystko, o czym marzą kobiety - urodę, seksapil, męskie zainteresowanie, wyczucie stylu, świetną pracę, przystojnego i bogatego narzeczonego. A także lojalną przyjaciółkę Rachel. Tydzień przed ślubem Dex rzuca Darcy. Ona przyjmuje to w miarę spokojnie. Jednak gdy dowiaduje się, że zdradził ją z Rachel, w której zakochał się z wzajemnością, wpada we wściekłość. Obwinia oboje o rozpad swego narzeczeństwa, choć sama ma romans z drużbą Deksa, Marcusem, i spodziewa się jego dziecka.

 

Rewelacyjna książka!

Wiem, że nie jest to wielka literatura, ale... mnie się podobało i to bardzo! :) Druga część jest chyba nawet lepsza od swojej poprzedniczki.

Polecam jako lekarstwo na jesienną chandrę. Działa! ;)

Moja ocena: 5,5/6

sobota, 31 października 2009
Coś pożyczonego - Emily Giffin

Co myślicie o dziewczynie, która idzie do łóżka z narzeczonym najlepszej przyjaciółki? Czy granica między tym, co dobre i złe, naprawdę jest wyraźna?

Rachel uważa się za racjonalistkę, która w każdej sytuacji postępuje właściwie. W przeciwieństwie do jej przebojowej przyjaciółki Darcy, nie zawsze lojalnej. Jedna noc sprawia, że role się odwracają. Po przyjęciu z okazji swoich trzydziestych urodzin Rachel budzi się u boku narzeczonego Darcy. Początkowo chce jak najszybciej zapomnieć o całej sprawie, ale zakochuje się i brnie w kłopoty. Tymczasem data ślubu Darcy i Deksa jest coraz bliższa... Co wybierze Rachel: miłość czy przyjaźń? Coś pożyczonego udowadnia, że nic nie jest czarno-białe i zawsze trzeba uważnie wysłuchać obu stron. A co na temat podwójnej zdrady ma do powiedzenia Darcy? Już wkrótce poznacie tę samą historię opowiedzianą z jej punktu widzenia.

"Nie musisz pożądać chłopaka swojej najlepszej przyjaciółki, aby zachłysnąć się tą historią, uwierz mi na słowo... Masz przed sobą powieść, której nie będziesz mogła odłożyć, i bohaterkę, której z całych sił będziesz kibicowała. Czytając, świetnie się bawiłam".


Wcale niegłupie babskie czytadło! Idealne na katar i długie jesienne wieczory. Naprawdę polecam! A sama już zabieram się za kontynuację, czyli "Coś niebieskiego". :)

Moja ocena: 5/6

czwartek, 22 października 2009
Dziewczyna z zapałkami - Anna Janko

"Dziewczyna z zapałkami" to olśniewający debiut prozatorski Anny Janko, znanej poetki (nominowanej do Nagrody Nike w 2001 r.). Jesteśmy przekonani, że "Dziewczyna..." będzie wydarzeniem literackim roku. Książkę rekomendują Krystyna Kofta i Paweł Huelle.


Krystyna Kofta: "W swojej powieści znakomita poetka Anna Janko udowodniła, że poezja może być świetną szkołą prozy. Autorka ma niezwykłą zdolność do zaklinania rzeczywistości w słowo, i przekładania jej na myśl. Czuje się pokrewieństwo z Sylwią Plath, w podobny sposób język Janko działa na nasze zmysły. Główna bohaterka, postać z krwi, kości i ciała, przeżywa kryzys małżeński. To piękna opowieść o tym, jak poprzez twórcze życie można podnieść się z upadku i zyskać prawdziwą wolność".

Paweł Huelle: "Anna Janko napisała książkę bardzo przewrotną, bardzo inteligentną, bardzo kobiecą. Jej kobiecość jest subtelna, jej przewrotność zaskakująca, inteligencja - po prostu błyskotliwa. Czy można oczekiwać więcej? Zwłaszcza jeśli treść jest przykuwająca, a język tej prozy - pisanej przez poetkę - precyzyjny, współczesny, a równocześnie pełen głębokich, niemal archetypicznych znaków i symboli".


Niesamowita książka! Pięknie napisana. O życiu, o małżeństwie... Naprawdę ciężko mi było się od niej oderwać. Polecam! Zwłaszcza dziewczynom przed ślubem! ;)

Moja ocena : 5,5/6

środa, 21 października 2009
Nowości na półce - cz. IV

Korzystając z promocji na/w (?) merlinie (książki tańsze o 25%!!) zamówiłam sobie takie oto dwie gorrrące ;) nowości :

 

Liczę na wspaniałą lekturę. I obym się nie przeliczyła! ;)

środa, 14 października 2009
Stosy biblioteczne

Oj nazbierało się tych książek, że aż strach! ;)


Z biblioteki osiedlowej (cztery pierwsze już mocno przetrzymane):


1. H. Mankell „Morderca bez twarzy”
2. A. Janko „Dziewczyna z zapałkami”
3. I. Matuszkiewicz „Nie zabijać pająków”
4. A. Pilipiuk „Księżniczka” – po słabej pierwszej części, tę oddam chyba nieprzeczytaną…
5. E. Giffin „Coś pożyczonego”
6. E. Giffin „Coś niebieskiego”
7. M. Binchy „Noce deszczu i gwiazd”
8. K. Ishiguro „Nie opuszczaj mnie”
9. K. Ishiguro "Kiedy byliśmy sierotami”
10. H. Kowalewska „Maska arlekina” (trzecia część Zawrocia)


Z biblioteki miejskiej:


11. M. Zusak „Złodziejka książek”
12. S. Becektt „Szepty zmarłych”
13. Ch. Martin „ Kiedy płaczą świerszcze”
14. H. Kowalewska „Góra śpiących węży” (druga część Zawrocia)
15. A. Patchett „Asystentka magika”
16. I. Allende „Dom duchów”
17. G. R. R. Martin „Gra o tron”
18. G. R. R. Martin “Starcie królów”

Teraz wystarczy życzyć sobie duuużo czasu wolnego na przeczytanie tego wszystkiego. O, nawet się rymuje! ;)

 

P.S- Zapomniałam wpisać do stosu sześciu książeczek mojej córki-czterolatki! Ona jest lepsza ode mnie, ponieważ wszystkie już przeczytała, a zatem niedługo znowu czeka nas wyprawa do biblio po nowości dla niej! ;)

Dom nad rozlewiskiem- Małgorzata Kalicińska

Czy są takie babcie i takie domy jak w tej powieści? Są. Każdy może taki dom zbudować i nadać mu taką aurę. Naturalnie to rola nas, kobiet: babć, mam, córek i wnuczek - budowanie atmosfery domu - Rodziny. Tak już jest i już! Naśladownictwo - jak najbardziej polecam. W czasach, gdy wszystko idzie Wam ciężko, "pod górkę", kiedy czujecie się niedokołysani, zmęczeni i nostalgiczni - zajrzyjcie nad Rozlewisko. Poczujcie zapach herbaty z cytryną parzonej dla Was przez Gosię, może dostaniecie miskę rosołu i klucz do morelowego pokoju, w którym odpoczniecie... Opowiecie Waszą historię, albo posłuchacie o tym, co się dzieje nad Rozlewiskiem. Małgorzata ucieka w z Warszawy i układa swoje życie od nowa, na mazurskiej wsi. Odnajduje powoli sens życia i spokój, poznaje... tak, poznaje swoja matkę, z którą rozstała się w dzieciństwie. Jest więc rodzinna przeszłość i teraźniejszość, jest też przyszłość - trzeba myśleć o sobie, o córce, o nowo budowanym pensjonacie. O naniesieniu drewna na jutro, o zrobieniu przetworów na zimę. O miłości. Wspaniała, pełna i ciepła i życiowej mądrości opowieść o drodze, którą trzeba przebyć, by odnaleźć swoje miejsce na ziemi.

 

Całe dwa tygodnie czytałam tę książkę! Cierpię obecnie na chroniczny brak czasu na czytanie, co chyba niestety wpływa trochę na odbiór lektury.

"Dom nad rozlewiskiem" to miłe czytadło dla dużych dziewczynek. ;) Trochę nudne, zbyt długie, zbyt ckliwe i trochę nierealne może? Muszę jednak przyznać, że autorce udało się stworzyć taki fajny, ciepły i swojski klimat. Pewnie będę tęskniła za rozlewiskiem...mimo wszystko. :)

A co do ekranizacji powieści, to oględnie mówiąc : k a s z a n a! ;)

Moja ocena: 3,5/6

 

niedziela, 27 września 2009
Kuzynki - Andrzej Pilipiuk

 

Oto drugie, poprawione wydanie pierwszego tomu trylogii Andrzeja Pilipiuka. Kim są "Kuzynki"? Katarzyna to 20-letnia agentka CBŚ i spec od informatyki. Zainspirowana legendą o nieśmiertelnej kuzynce, zaczyna jej szukać. Znajduje w Krakowie, gdzie Stanisława pojawia się w celu przedłużenia swego życia...kolejną dawką tynktury. Wkrótce duet zmienia się w tercet. Kuzynki zyskują potężną sojuszniczkę - uratowaną przez polskich żołnierzy serbską księżniczkę, Monikę, wampirzycę zresztą. "Kuzynki" to produkt wolny od Wędrowycza, ale jak widać, niepozbawiony spraw nie z tej Ziemi. Także przyziemnych smaczków, np. przepisu na domowe piwo. Smacznego!

 

Książka lekka, łatwa i nawet przyjemna. Jednak mnie nie zachwyciła. Taka bajka dla młodzieży i dorosłych.

Mam z biblioteki drugą część trylogii pt. "Księżniczka", ale nie wiem czy będzie mi się chciało przeczytać... Pożyjemy, zobaczymy! ;)

Moja ocena: 3,5/6

niedziela, 20 września 2009
Eve Green - Susan Fletcher

 

Eve Green oczekuje narodzin swego pierwszego dziecka. Wspomina pewne walijskie lato, kiedy była ośmioletnią dziewczynką. Po niespodziewanej śmierci matki znalazła schronienie u dziadków mieszkających na staroświeckiej farmie.

Eve, otoczona miłością, próbowała po swojemu uporać się z bólem i gniewem. Odkryła także tajemnicę swego pochodzenia i nawiązała przyjaźń z samotnym, zdziwaczałym mężczyzną.

Spokojną egzystencję mieszkańców Cae Tresaint, dalekiego zakątka Walii, zakłóciło tragiczne wydarzenie: inna mała dziewczynka zniknęła bez śladu.

 

Rudowłosa Evangeline Green ma osiem lat i po stracie matki trafia do domu dziadków. Tutaj w malowniczej walijskiej wsi o dźwięcznej nazwie Cae Tresaint, rozpoczyna zupełnie nowe życie. Wszystko tu jest niezwykłe: w nocy na werandzie w niewytłumaczalny sposób pojawiają się kwiaty, a ludzie przyglądają się Evie, jak gdyby wiedzieli o niej coś bardzo ważnego, czego ona sama nie jest świadoma. Pewnego dnia odkrywa ona pudełko po butach pełne bezładnie zapisanych kartek z opisaną historią miłości jej rodziców. Od tej chwili pragnie za wszelką cenę dowiedzieć się, jakie piętno odciśnięte jest na jej życiu i poznać prawdę o swojej matce i o ojcu - tajemniczym Irlandczyku - o którym we wsi panuje zmowa milczenia, a jego imię zdaje się być przeklęte. Dziewczynka zaprzyjaźnia się z przyjacielem swojej matki z czasów dzieciństwa - Billym Macklinem - i to dzięki niemu odkrywa wszystkie sekrety. W tym samym czasie ma miejsce jeszcze jedno wydarzenie - w niewyjaśnionych okolicznościach znika koleżanka Evie - dwunastoletnia Rosemary Hughes. Mieszkańcy Cae Tresaint szukają winnego, w wiosce ma miejsce próba linczu i wielki pożar, a sama Evie odegra ważną rolę w wyjaśnieniu tego tajemniczego zniknięcia. Debiut dwudziestoczteroletniej Susan Fletcher zaskakuje wspaniałym barwnym językiem i zadziwiająco dojrzałym stylem; opowiada nie tylko o malowniczym świecie walijskiej wsi, który kryje wiele tajemnic, ale i o życiu we wszystkich jego przejawach: o bólu, ludzkiej niegodziwości, więzach krwi, miłości, zaufaniu i tożsamości.

 

Nie wiem jak to się dzieje, ale ostatnio trafiam na same bardzo dobre książki. "Eve Green" również zaliczam do tej kategorii. Po prostu cudna książka!

Pęknie o tej książce napisała Aerien.

Moja ocena: 5/6

niedziela, 13 września 2009
Lektor - Bernhard Schlink

 

Hanna jest piękna, pociągająca i znacznie starsza od piętnastoletniego Michaela, który zakochuje się w niej bez pamięci. Chłopak zaczyna bywać w jej domu. Ich romans szybko przeradza się w namiętność, a częścią miłosnego rytuału staje się czytanie książek - on zostaje jej lektorem, ona dzięki niemu mniej dotkliwie odczuwa samotność.

Pewnego dnia znika bez śladu.

Mija kilka lat. Michael, już student prawa, spotyka Hannę na sali sądowej. W trakcie procesu poznaje mroczną przeszłość swojej ukochanej. Stopniowo uświadamia sobie, że Hanna, strażniczka w obozie koncentracyjnym, ukrywa prawdę, której wstydzi się bardziej niż popełnionych zbrodni.

 

Niezwykle poruszająca książka! Ważna i warta przeczytania.

http://www.youtube.com/watch?v=FtmxEN7MjaA

Moja ocena: 5,5/6

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
Obecnie czytam
Podczytuję
Przeczytane 2009
Tutaj jestem
Tutaj zaglądam